Scrapbooking – narzędzia i zamienniki

Pora na kolejny odcinek poradnika, dziś zajmiemy się narzędziami – ich charakterystyką i ewentualnymi zamiennikami “ułatwiaczami”. Podam też kilka dodatkowych narzędzi, które warto mieć, choć nie są koniecznością.

053_thumb
Wspomnijmy jeszcze moje top 7 – mamy:
– skalpel / nożyk
– linijka metalowa
klej / taśma
– nożyczki
mata samoregenerująca
– kość introligatorska
igła perforująca zwana też igłą introligatorską
pęseta

Ktoś może powiedzieć po co mi i skalpel i nożyczki.
Skalpel wygodny jest do prostych cięć przy linijce, owszem możesz odrysować prostą i wyciąć nożyczkami (każdy pracuje jak lubi).
Z kolei nożyczki przydają się kiedy chcemy wycinać własne ephemera (elementy), czy choćby do przycięcia tasiemki lub sznurka.

Są różne rodzaje skalpeli – z małym / z dużym ostrzem, z obrotowym ostrzem, do precyzyjnego cięcia, do cięcia pasków, nakładane na palec i wiele innych w zależności od tego do jakich prac są dedykowane.

Tak samo są różne rodzaje nożyczek – małe / duże, długie / krótkie, precyzyjne, ząbkowane z wieloma ostrzami, ozdobne, narożnikowe itd.

Zamiennikiem skalpela/nożyka i linijki może być:
– trymer kołowy
– trymer suwakowy
– gilotyna
Każdy z powyższych ma swoich zwolenników i przeciwników, ja osobiście próbowałam wszystkich, ale wybrałam trymer suwakowy.
Dlaczego?
Gilotyna jak dla mnie zajmuje dużo miejsca, trymer kołowy w moich rękach ciął krzywo (zawsze przechyliłam kółko tnące pod koniec cięcia), więc wybrałam trymer suwakowy.
Jest jeszcze jedna zaleta trymera – można go używać jako pomocnika przy bigowaniu (nawet są do tego specjalne końcówki).

Co to jest bigowanie?
według Wikipedii:
„Bigowanie (niem. – zginanie) – proces introligatorski polegający na ułatwieniu zginania materiału w określonym i zamierzonym miejscu materiału. Bigowanie oznacza wykonywanie na papierze lub kartonie specjalnych wgnieceń. Wgniecenia te mają za zadanie ułatwienie, a właściwie umożliwienie, odpowiedniego zgięcia kartonu lub kartki.”

Bigować możemy:
kością introligatorską – są plastikowe lub kościane;
narzędziem do bigowania – zazwyczaj plastikowe o różnych zakończeniach
– dłutkiem kulkowym
W tym miejscu powinnam wspomnieć o tablicy do bigowania – są ich różne rozmiary i różne wielkości (te z USA są zazwyczaj w calach, nasze rodzime w milimetrach). Ja korzystałam z dwóch, jednak nie przypadła mi żadna do gustu i wybrałam trymer – do tego co ja tworzę w zupełności wystarcza.

Linijka – na rynku jest wiele linijek, jednak my potrzebujemy metalowej.  Dlaczego? Ano dlatego, że w przypadku cięcia skalpelem musimy mieć precyzję i ciąć przy linijce, a nie ciąć linijkę (tak bywa w przypadku drewnianych czy plastikowych – później wyszczerbione nie mają już prostej krawędzi).

Igła do perforowania, to bardzo przydatne narzędzie w przypadku gdy chcemy np. przymocować ćwieka czy też zrobić dziurkę na sznurek itp.
Jej zamiennikiem są multi narzędzia, które mają dodatkowe „ułatwiacze” tak jak np. narzędzie WeR Memory Keepers.

SBC_wr-71045-5_0

Pęseta – tu też są różne rodzaje: prosta, zakrzywiona, precyzyjna, długa / krótka. Jest to idealne narzędzie do pracy z drobnymi elementami tylu półperełki, kryształki, cekiny czy drobne wycinanki itp.

I na koniec mata samoregenerująca – absolutny must have zabezpiecza biurko podczas cięcia skalpelem czy nożykiem. Jest w kilku rozmiarach – A4, A3 są chyba najpopularniejsze, jednak można również spotkać maty dopasowane wielkością i kształtem do papierów scrapowych (kwadratowa, nieco większa niż 12″). Dlaczego nazywa się samoregenerująca? Po przejechaniem po niej ostrzem bruzda samoistnie się zasklepia, nie jest to jednak w 100% samoregenerowanie się, jeśli długo tniemy w jednym miejscu to niestety mata straci swoją magiczną moc samoregeneracji.

O klejach napiszę innym razem, bo to dłuższy temat.

Scrapbooking – wprowadzenie i podstawy

W ostatnim czasie reaktywowałam swoją pracownię, a tym samym chciałabym reaktywować blog. Zaczynam więc od początku, ale nie od niczego.

Na początek SCRAPBOOK = scrap (ścinek, kawałek, ułamek, skrawek, wycinek, złom) + book (książka, księga) – co daje nam książkę ze skrawkami.
I tak też wyglądały pierwsze albumy, były to albumy z powklejanymi wycinkami z gazet itp. A wszystko swój początek miało w USA.
Powstała technika zwana scrapbooking, która w chwili obecnej nie ogranicza się już jedynie do tworzenia albumów.
Przez prawie 200 lat scrapbooking ewoluował, obecnie w tej technice możemy wykorzystać wszystko od papierka po cukierku począwszy do profesjonalnych narzędzi i urządzeń.
Ja swoją przygodę z tą dziedziną rozpoczęłam wraz z jej początkami w Polsce czyli jakieś 10-11 lat temu.
Jednak z tego co pamiętam to na zajęciach ZPT (zajęcia praktyczno-techniczne) też robiliśmy jakieś albumy, kartki itp., tyle że nikt tego nie nazywał scrapbooking’iem.

Jak zaczynałam? Obecnie nazywałoby się to ‚biednie’.
Dlaczego? Ano dlatego, że w Polsce było mało profesjonalnych produktów do scrapbookingu.
Z biegiem czasu moja pracownia się wzbogaciła o różnego rodzaju „ułatwiacze” i profesjonalne ozdobniki.
Chciałabym jednak przekonać wszystkich, że piękne prace można tworzyć nie tylko dzięki maszynkom i innym „ułatwiaczom”.

Scrapbooking jest na tyle uniwersalny, że można tu wykorzystać również inne techniki do ozdabiania swoich albumów np. origami, quilling, embossing, malowanie, szycie, decoupage, a nawet dzierganie i wiele wiele innych.
Zamierzam pokłonić się nad wszystkimi po trochu, aby wspomóc Waszą kreatywność. Jak to mówią: „ogranicza cię jedynie własna wyobraźnia”.

Wypadałoby również wspomnieć o stylach:
Shabby chic [shabby – stary, obdarty, zniszczony] czyli styl postarzany, w którym dominuje romantyzm, kolory pastelowe oraz koronki i kwiaty;
Couture [luksusowe krawiectwo] – zawiera dużo przeszyć;
Vintage – bazuje na starociach z innej epoki np. bardzo stare zdjęcia itp. królują tu barwy brązowe, sepia oraz koronki i tuszowania jak w shabby chic;
Crafty [sprytny, zręczny, przebiegły] jak sama nazwa wskazuje krulują tu prace w stylu coś z niczego np. ręcznie robione kwiaty itd.;
Clean & simple [czysty & prosty/łatwy] charakteryzuje się prostotą – prosta kompozzycja, niewiele dodatków czy kolorów itd.;
Klasyczny – bardzo zbliżony do C&S gdyż nie króluje w nim przepych, jest poukładany i stonowany.
Mixed media [zmieszane media] sympatyczy stylu C&S powiedzieliby że to ‚brudny’ styl, jest on równie bogaty co shabby chic lecz bazuje głównie na użyciu różnego rodzaju mediów;
Pop – nowoczesny, soczysty i obficie kolorowy, wręcz eksplodujący kolorami.

Jest jeszcze digital scrapbooking – cyfrowe zdjęcia ozdabia się w programie graficznym za pomocą dodatków graficznych.

Kolejna sprawa to narzędzia.
Przy pracach cyfrowych to komputer i program graficzny.
Przy formie papierowej podstawowe narzędzia to:
– skalpel lub nożyk do tapet/wykładzin
– metalowa linijka
– nożyczki
– klej lub/i taśma klejąca
– kość introligatorska
– igła perforująca
– pęseta
– mata samoregenerująca

serio z tym można zacząć, oczywiście dobrze by było jeszcze mieć jakieś dodatki:
– zdjęcia
– papier
– tasiemki
– guziki
– „śmietki” czyli ścinki czegokolwiek np. tkaniny, sznurki czy papierki z opakowań po czekoladkach…

Moja praca wykonana „z niczego” dekadę temu:

008 (2)

baza – tył bloku rysunkowego barwiony kawą, kartki ze starego notesu, barwione herbatą, zszywki, wyjęte z kartonu, stare guziki metalowe, sznurek lniany, resztki tekturek i papier perforowany z opakowania po czekoladkach. Jak widać preferuję styl Clean&Simple.

Z niemal  niczego, a na pewno bez maszynek itp. wykonałam też album, choć przy nim już się wspomagałam dodatkami.

Albo magnes na lodówkę z płyty CD.

 

 

 

 

 

 

Kolejny poradnik niebawem.

Przechowywanie – stemple

W moim sposobie przechowywania stempli niewiele się chyba zmieniło – nadal są w segregatorach na plastikowych okładkach do bindowania w koszulkach z klapką.
Sposób segregacji też raczej pozostał bez zmiany, choć nieco je ostatnio uporządkowałam.

P1010526P1010527P1010533P1010537P1010538P1010542P1010544

Do segregatorów ze stemplami gumowymi i polimerowymi doszły segregatory z zestawami stempli do których mam pasujące wykrojniki – mam wtedy wszystko w jednym miejscu.

P1010529P1010531P1010530

Stemple na drewnianych bloczkach przeniosły się do szuflady.

P1010545

Natomiast stemple gumowe na plastikowych okładkach przechowuję w pudełkach w szafie, tak samo przechowuję stemple w typie datownik.
W tej samej szafie mam bloczki, tusze i narzędzia do blendowania + gąbeczki.

P1010518P1010519P1010523P1010520P1010522