Caroline – szyta lalka

A ja wciąż trwam w szale tworzenia (szycia) lalek… Jako fanka Tatiany Conne próbuję stworzyć idealną lalkę… tym razem powstała Caroline – wykrój rozrysowałam sama i chyba całkiem nieźle wyszło, przynajmniej mi się podoba… mąż mówi że ręce ma jak krab szczypce – trudno, dopiero się uczę…. sama buźka przypomina mi buzię lalek ze stempli Magnolii, czy tez macie to skojarzenie? Ruchome stawy jak zawsze uzyskałam dzięki guziczkom – dobrałam je kolorystycznie, żeby za bardzo  nie rzucały się w oczy…

Caroline narodziła się w pewien słoneczny weekend, ale zabrakło mi czasu aby ją skończyć (brak włosów), mimo to pozwoliła sobie zrobić sesję fotograficzną…

089

095

099

104

W ostatni weekend udało nam się dojść do porozumienia w sprawie koloru włosów i fryzury… i jak już wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, to zrobiłyśmy więc kolejną sesję w plenerze.

031

035

041

046

Do wykonania użyłam między innymi:

          


12 thoughts on “Caroline – szyta lalka

  1. O mamo ja tu chyba padnę trupem 🙂 Jaka Ty kobieto jesteś wszechstronna. Laleczka jest rewelacyjna i taka…do przytulania od zaraz 🙂

  2. Słodka… ale chyba bardziej podobała mi się w chusteczce na głowie bez włosów

  3. Prześliczne te Twoje laleczki, też jestem ich fanką, ale jeszcze takowej nie uszyłam 🙂 zabieram się do tego, mam juz nawet wykroj wybrzebany gdzies z czeluści internetu, ale mam problem z głową, w sensie z głowa lalki 🙂 czy mogłabym Cię prosic o jakąś podpowiedz lub jakis szkic?? Byłabym Ci dozgonnie wdzięczna 🙂 proszę o jakąkolwiek poradę, chyle czoła przed Twoim talentem, blog ląduje w ulubionych 🙂

  4. witaj lalka słodka bardzo podoba mi się wersja bez włosków poprostu <swit<taka orginalna i takiej werji nie widziałam na żadnym blogu.Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.