Książka z duszą

Ksiązka nadgryziona nie tylko przez ząb czasu dostała drugie życie – teraz pełni formę dioramy.
Inspirację na główny element zaczerpnęłam z tego zdjęcia:
http://fineartamerica.com/featured/night-guardian-of-the-valley-marco-crupi.html
Moje drzewo wykonałam z papieru pakowego i porostów (chrobotek łagodny). Książka z drzewem jakiś czas czekała na dokończenie gdyż miałam na nią kilka pomysłów. Wybrałam i zrealizowałam jeden z nich. Z modeliny FIMO ulepiłam wróżkę dodałam jej włosy z wełny czesankowej (połączyłam kilka kolorów), a skrzydełka wykonane z drucika i pończochy ozdobiłam stickles-ami i liquid pearls-ami. Całość uzupełniłam brokatowym pyłem wróżki w mini buteleczce i kaboszonami. Całość podkreśla cytat z Piotrusia Pana – „all you need is faith, trust and pixie dust” = „wszystko czego potrzebujesz to wiara, zaufanie i wróżkowy pył”

006 009

010 011

007 014

013

Jesienny ludek leśny…

010

Tak od kilku miesięcy za mną chodzi stworzenie lalki… chodziło, chodziło i sobie wychodziło… w zamyśle miała być lalka ze stawami, ale stwierdziłam że nie będę porywala się z motyką na słońce i zrobię figurkę… pooglądałam blogi, poczytalam porady, wybrałam masę i zaczęłam pracę – poczyniłam projekt. Wymyśliłam sobie anielicę – przygotowałam skrzydła, tkaniny na strój i ozdoby… zabrałam się za proces twórczy i bardzo szybko się okazało że nie mam jednak na tyle wprawy aby stworzyć anielicę czy elficę i jak to u mnie bywa pojawiła się zmiana koncepcji – ztwierdziłam że może zacznę od czegoś jeszcze prostrzego i zrobię gnoma / leśnego ludka…
I tu już poszło łatwiej, choć również zmieniłam koncepcję nie zrobiłam figurki, a w miarę ruchomą lalkę… poniżej proces twórczy i sam leśny ludek:

001

007

013 022

024 031

zrobiłam mu również sesję w naturalnym środowisku:

008 012

014 0262

do wykonania użyłam między innymi:

        

Zatopiony gnom…

poczyniłam takie tam próby… zaczęłam się już bawić masą plastyczną, to stwierdziłam że może porzeźbię jakieś lalki, ale żeby było „łatwiej” zrobiłam figurkę mieszczącą się w nakrętce od przecieru pomidorowego Łowicza (tej malutkiej)…
Chodziło mi o przetestowanie jak zachowa się żel FIMO i  efekt mnie zadowolił, tak więc w najbliższej przyszłości spodziewajcie się czegoś podobnego ale na wyższym lewelu… a tymczasem zatopiony:

011

013

do wykonania użyłam: