Dziś prezentuję moją mandalę wykonaną w technice sutasz (dawno nic nie szyłam). Ogólnie przyjęło się, że tworzenie mandali ma służyć odprężeniu / relaksacji – moja tak nie miała. Bardzo się denerwowałam, a to chyba dlatego że mój perfekcjonizm bierze górę przy każdych moich projektach i zawsze widzę niedociągnięcia. Nawet nieDalej >

Limonkowa bransoletka była moją pierwszą i w sumie tak mi się spodobało, że stworzyłam kolejną według tego samego projektu Eweliny Rząd dla wyzwania na blogu Lift Summer Craft… tym razem w kolorzach jeżyn i nieba… osobiście jestem z niej bardzo zadowolona, choć nadal jest trochę niedoróbek… jak to mówią praktykaDalej >

Od jakiegoś czasu myślałam nad odskocznią od LO i scrapbookingu, czyli o szyciu… generalnie myślałam raczej o uszyciu jakiejś lalki, jednak w ten upał nie chce mi się wyciągać maszyny do szycia i rozkładać swojego majdanu… przy okazji trafiłam na wyzwanie Lift Summmer Crafts – sutasz… Wyzwanie polegało na uszyciuDalej >

Zostałam poproszona o zrobienie kolczyków na zamówienie – miały być albo czerwone albo ciemno zielone, długie i sutaszowe… Pomyślałam, pokombinowałam i skręciłam takie oto serpentynki: Włożyłam w nie masę serca i starań i wciąż się zastanawiam czy spełniłam zadanie… do wykonania między innymi wykorzystałam:       Dalej >

Jak przy każdym hobby należy mieć porządek w swoich przydasiach… pogoda nas nie dopieszcza, nie zawsze udaje się wyjść na spacer i nie zmoknąć… skoro za oknem nie bywa fajnie, to postanowiłam ogarnąć trochę moje sznureczki do sutaszu, bo nieco niewygodnie im było w pudełeczku: przygotowałam sobie tekturę modelarską iDalej >

Oto moje perełki i to nie tylko dlatego że z perełkami… pewnego ranka, w oczekiwaniu aż dziecko wstanie i pójdziemy na plażę, naszło mnie i postanowiłam sobie zrobić dwustronne kolczyki… zrobienie pierwszego zajęło mi dwie godziny (projektowałam i szyłam na bieżąco)… Kolczyki zgłosiłam na wyzwanie Simonsaysstamp – anything goes (skoroDalej >

Na wakacje zabrałam ze sobą koraliki i sznureczki… miałam kilka projektów w głowie i zaczęłam je realizować… zapomniałam jednak o połączeniach między biglami a sznureczkami oraz o cążkach do drucików… ale nic to jakoś sobie poradziłam a później kolczyki zostaną poprawione – taki mam plan. postawiłam sobie za zadanie wykonaćDalej >

W świąteczny czas nie próżnowałam – trochę szydełkowałam (misia już poznałyście/-liście), trochę sutaszowałam i spacerowałam po plaży… pogoda była niemalże letnia. Ale do rzeczy chciałam pokazać komplet sutaszowy jaki poczyniłam dla mamy na dzień mamy… Do wykonania użyłam między innymi:Dalej >

Pamiętacie sutaszowe potyczki?? tak tak…. kolczyki wreszcie skończone…. nie są idealne, ale to prototyp – a jak wyszedł oceńcie sami/e (miło mi będzie jak zostawicie tu swoje komentarze) do wykonania użyłam:       Dalej >

Wczoraj prawie skończyłam moje kolczyki, ale prawie robi wielką różnicę…. dlatego nie będzie tu o moich kolczykach. Dziś na szybko na imieniny teściowej uszyłam takie oto czerwone cacuszka: prezentacja przodem: i przezentacja (jednego) tyłem: Do wykonania użyłam:Dalej >

Skończyłam starcie trzecie – wciągnęło mnie to ‘sutaszowanie’ aż żałuję że mam deficyt czasu a nigdzie w sklepach czasu nabyć nie można…. A teraz proszę o pomoc – gdzie góra a gdzie dół? Przy brązowych koralikach (musiałabym dorobić oczko / pętelkę) czy przy niebieskich koralikach (pętelka / oczko już gotowe)Dalej >

Ostatnio zafascynowana jestem biżuterią i ozdobami wykonanymi haftem sutaszowym przy użyciu specjalnego sznurka… Oto kilka gotowych dzieł: ze strony: http://vi.sualize.us/dreamwarrior/soutache/ oraz ze strony: http://www.dia-box.ru/gallery/sutazhnye-fantazii/ Moje pierwsze starcie: moje drugie starcie (nieskończony, bo przerobię go na ten z trzeciego starcia): moje trzecie starcie (jak na razie najlepsze ale jeszcze nie wykończone):Dalej >