Turkusowa mandala

Dziś prezentuję moją mandalę wykonaną w technice sutasz (dawno nic nie szyłam). Ogólnie przyjęło się, że tworzenie mandali ma służyć odprężeniu / relaksacji – moja tak nie miała. Bardzo się denerwowałam, a to chyba dlatego że mój perfekcjonizm bierze górę przy każdych moich projektach i zawsze widzę niedociągnięcia. Nawet nie do końca perfekcyjna warta jest prezentacji.
Uwielbiam wszelkie odcienie niebieskiego w tym także i turkus, dlatego też na tą barwę padł mój wybór w doborze materiałów. Poza sznurkami i tradycyjnymi koralikami szklanymi TOHO i Fire Polish użyłam jadeitów i turkusów.

Wszystko lub prawie wszystko o mandalach znajdziecie w tym artykule –> KLIK

017

014

019

022

Mandalę wykonałam na wyzwanie z bloga Szuflada

mandala


W kolorze jeżyn i nieba – sutasz

Limonkowa bransoletka była moją pierwszą i w sumie tak mi się spodobało, że stworzyłam kolejną według tego samego projektu Eweliny Rząd dla wyzwania na blogu Lift Summer Craft… tym razem w kolorzach jeżyn i nieba… osobiście jestem z niej bardzo zadowolona, choć nadal jest trochę niedoróbek… jak to mówią praktyka czyni mistrzem – tłumaczę sobie to tak, że im więcej będę szyła, tym lepiej będzie mi to szło…

004

008

005

006

007

do wykonania użyłam:

     


W kolorach limonki i morza – sutasz

Od jakiegoś czasu myślałam nad odskocznią od LO i scrapbookingu, czyli o szyciu… generalnie myślałam raczej o uszyciu jakiejś lalki, jednak w ten upał nie chce mi się wyciągać maszyny do szycia i rozkładać swojego majdanu…
przy okazji trafiłam na wyzwanie Lift Summmer Crafts – sutasz… Wyzwanie polegało na uszyciu bransoletki według projektu Eweliny Rząd – kolory i wielkość oraz rodzaj koralików według własnego uznania…

014

015

002

016

006

003

do wykonania użyłam między innymi:

         


A świstak siedzi i nawija….

Jak przy każdym hobby należy mieć porządek w swoich przydasiach… pogoda nas nie dopieszcza, nie zawsze udaje się wyjść na spacer i nie zmoknąć… skoro za oknem nie bywa fajnie, to postanowiłam ogarnąć trochę moje sznureczki do sutaszu, bo nieco niewygodnie im było w pudełeczku:

053

przygotowałam sobie tekturę modelarską i zaczęłam nawijać – czułam się zupełnie jak ten świstak z reklamy Milki co zawijał… hahaha…

056

ale jak skończyłam to moje zapasy sznurka wyglądały zupełnie inaczej… kilka godzin pracy a taki ład i porządek

032

teraz tylko porozcinać tekturki i poukładać w pudełku sznureczki… ciekawe jak długo zapanuje w nich porządek 😉

Za jakiś czas biorę się za wykrojniki… ale tymczasem słoneczko za oknami, więc korzystamy z pogody i ładujemy akumulatory na chłodniejsze dni…. cdn.


Soutache – ponownie dwustronne kolczyki

Oto moje perełki i to nie tylko dlatego że z perełkami… pewnego ranka, w oczekiwaniu aż dziecko wstanie i pójdziemy na plażę, naszło mnie i postanowiłam sobie zrobić dwustronne kolczyki… zrobienie pierwszego zajęło mi dwie godziny (projektowałam i szyłam na bieżąco)…

Kolczyki zgłosiłam na wyzwanie Simonsaysstamp – anything goes (skoro wszystko, to i kolczyki też)

tak prezentował się pierworodny:

193

drugi kolczyk wykonałam w ciągu niecałej 1,5 godziny w dniu wyjazdu…

007

podczas zwiedzania Puli mogłam się nim cieszyć…

pula

do wykonania użyłam między innymi: