Pędzel

Zawsze pracuję nad kilkoma projektami jednocześnie, jeśli nie fizycznie, to zawsze mam coś w myślach… tak było i tym razem – kiedy pracowałam nad ramką, miałam już przygotowany pędzel jako bazę (pomalowany gesso) i myślałam nad jego ozdobieniem.
Po dobraniu dodatków wszystko poszło sprawnie i szybko – pomalowałam bazę farbkami Twinkling H2O, dodałam trochę odbitek stemplowych tuszem staz on, przykleiłam dodatki (zdobiłam je farbami inka gold), a ostateczny szlif dodały perełki liquid pearls.

010

012

014

015

016

Pracę zgłaszam na wyzwania:

creative artiste mixed media – anything mixed media goes

oraz

things to alter – anything goes

oraz

Love2create – anything creative

Projekt wagi ciężkiej

W zeszłym roku w starej stodole u dziadka mojego męża wyszukałam trochę staroci, między innymi żelazko na węgiel. Było totalnie zardzewiałe – zaradziły temu kąpiele w wodzie z octem. Większość rdzy odpadła po tych zabiegach, resztę usunęłam za pomocą papieru ściernego. Żelazko pokryłam podkładem gesso w sprayu, bo od zwykłego znów rdza wychodziła na wierzch. W takim przygotowanym stanie żelazko przezimowało sobie na szafce w mojej pracowni.
Miałam na nie kilka pomysłów i nie mogłam się zdecydować, więc czekałam.
Jakiś czas temu natknęłam się na cytat: “Be strong, you never know who you inspire to” i stwierdziłam że pora zabrać się za mój projekt wagi ciężkiej (to żelazko do lekkich nie należy).
Pomimo że rok wcześniej walczyłam z usunięciem rdzy z żelazka użyłam farb z efektem rdzy i dodałam nieco turkusu dla efektu patyny (poza tym uwielbiam turkus i odcienie niebieskiego).
Dodatki – koronki, kwiatki, elementy metalowe i cytat – idealnie uzupełniają całość.

002

005

003 004

006

013

015

016

017

018

019 020

011 010

008

012

But w stylu steampunk

Zrobiłam sobie krótki urlop – trzeba było skończyć remont i doprowadzić ogród do ładu…. wracam.

Dawno zapomniana dekoracja mojej pracowni – powstał ponad rok temu i jakoś nie po drodze bylo mi zrobić zdjęcia i wpis.

Jak wiecie mam teraz fazę na wykonywanie biżuterii, głównie na swój użytek (czasem na prezenty)… był jednak okres że miałam fazę na mediowanie i alterowanie. Zakupilam wówczas dwa buty z paper mache – jeden ozdobiłam w stylu steampunk, a drugi czeka do dziś…

Pierwszy pomysł byl taki – mnóstwo trybików kilka kwiatków – wyszło jak widać… coż zrobić – w czasie tworzenia wena i zabawa biorą górę nad planami…

018 020 

021 022

023 

024 025

026 027

028

do następnego…

Ramka w formie telewizora

Miałam malutką przerwę w publikacjach – lekkie problemy z systematycznością – mam nadzieję że mi wybaczycie.
Ramka na bazie telewizora Prima Marketing – ozdobiona różnymi mediami.
Najpierw zagruntowałam bazę gesso-em (lubię turkus, ale ramkę wykonałam dla mamy, więc kolorystycznie dopasowałam ją do otoczenia w którym  miała stać), następnie pokryłam pastą strukturalną.
Kiedy całość wyschła użyłam mgiełek i farb aby nadać odpowiedni odcień ramce.
Jak już baza była ozdobiona przyszedł czas na wykończenie, czyli zdjęcie i dodatki ozdobne. Gotowe.

031

przed zabiegami wyglądał tak

SBC_pri-892395.gif

zbliżenia na detale

033 034

035 036

037

i “zadek”

039

Vintage w turkusie…

Swego czasu kupiłam ramkę telefon, stała chwilkę pusta. Wreszcie mnie natchnęło, postanowiłam zniemić jej kolor aby bardzie pasowała do mojego pokoju roboczego.
Pomalowałam na niebieski wpadający w turkus, poprzecierałam metaliczną farbą w kolorze starego złota i farbą imitującą rdzę aby baza wyglądała naturalnie staro (vintage). Dodałam zdjęcie przyklejone na dystansach aby uzyskać efekt 3D (niestety zdjęcia tego nie oddają) oraz całą masę kwiatków i innych dekoracji (sprężyna z zegara, drewniana ozdoba, metalowe serwetki ażurowe itd.). Na zdjęciu Adrian w wieku 5ciu lat.

029 037

033 035

034 032

036

dla porównania ramka pierwotnie wyglądała tak:

ramka

Jak widać zmieniłam jej kolor i nieco fakturę…

Ten zimowy świąteczny czas…

Do wykonania tej pracy natchnęła mnie jedna z moich ulubionych świątecznych pisenek: Ten zimowy świąteczny czas.
Pomyślałam sobie, że jak zacznę ten czas zaklinać wcześniej, to może przynajmniej w tym roku będą to białe święta…
Zegarek “wybebeszyłam”, zagrutowałam gessem, dodałam teksturę murku przy użyciu pasty i szablonu, a następnie zmieszłam kilka kolorów farb aby uzyskać czerwony ceglasty do pomalowania całości.
Aby dodać świątecznego charakteru całość tu i ówdzie przetarłam złotą farbą metaliczną. Na koniec dodałam sztuczny śnieg, który aby iskrzył posypałam brokatem.
Przy okazji muszę się przyznać że jestem zbieraczem (hehehe… zdarza mi się) – aby dopełnić moją pracę wykorzystałam zeszłoroczną kartkę świąteczną (tło) oraz Mikołaja z jajka Kinder Suprice. Budzik też był z odzysku (brakowało mu nóżek, ale zastąpiłam je śrubkami).

062 064

061 067

065 066

071

069 070

I jak wam się podoba?