Była sobie dynia – halloween

W tym roku skromniej, bo tylko jedna dynia…

088

po pierwsze nie czuję się jeszcze na siłach, a po drugie jakoś weny i czasu zabrakło i dynia była wycinana na ostatnią chwilę…
zdjęcie w świetle…

112

zdjęcie po ciemku…

148

zdjęcie cienia…

124

a żeby było ciekawiej kominek tez bawi się halloween’owo…

083

a jutro na obiad placuszki dyniowe… mniam

Dyniowy album :)

Dziś jest międzynarodowy dzień książki, dlatego też i u mnie będzie w formie książkowej… niedawno przygotowałam album z jesiennych fotek – wybraliśmy się po dynie na lampiony – zakupy były udane tak samo  jak i sesja… praca nad albumem była równie owocna i radosna, efekty możecie ocenić sami (uwaga dużo zdjęć!)

003

005

010

013

016

019

022

025

026

do uwypuklenia dyń wycinankowych użyłam dystansów 3D

do wykonania użyłam między innymi:

         

Z ostatnich dni :D

W zeszłym tygodniu dzieci miały w szkole konkurs na najstraszniejszą dynię – pomagałam w wycinaniu…

Nasza prezentowała się tak:

099 108

ponoć były straszniejsze…
wspominkowo jeszcze nasza najwieksza dynia która stała przed domem 😉

038

050

Żeby nie było, że dynie służą mi tylko do tworzenia z nich lampionów, to pokażę, że można je przetwarzać – ja robiłam z miąższu placuszki (pyszotka) i muffinki (mniamuśne)

035

079

Następnym razem pokażę trochę mgły i mrozu, które opętały mój ogród, niestety nim zdążyłam pomyśleć o zimie…

Dyniowo – halloween’owo

115

W tym roku dynie również musiałam wydrążyć i wyciąć sama, ponieważ dzieciowy ma pęknięty palec i gips na ręce…
ciężko było wybrać wzór, jak zawsze nie mogę się zdecydować… przeglądałam tyle inspiracji, że totalnie nie wiedziałam co wyciąć na dyniach…
Po dłuższej chwili namysłu wybraliśmy i zabrałam się do pracy, a może do zabawy…

wydrążyłam obie dynie, a następnie mniejszą ozdobiłam wycinając elementy a do ozdobienia większej użyłam narzędzi do linorytu i dłutek rzeźbiarskich…

018

003

101

118

014