Stworzyłam serce i aby nie było samotne stworzyłam również rozum… Pewnie na tym nie poprzestanę, bo chciałam uszyć rozum, ale w weekend naszła mnie ochota na filcowanie (wprawki już pokazywałam), więc zadziałałam i oto co z tego wynikło… oczywiście rozum ma trochę za mały mózg, ale skończyła mi się czesankaDalej >

W ten weekend postanowiłam się nieco wprawić w filcowaniu na sucho… do tej pory poczyniłam kilka prób mniej lub bardziej udanych… tym razem próbowałam filcowania na sucho na bazie szkieletu… "Filcaczek" ewoluował – miał być stworek, później miał być kotek, a ostatecznie zrobiłam pieska… nie jest jakiś najpiękniejszy, ale uważamDalej >

Przedstawiam Wam jeżyka Leona 🙂 i myszkę M atyldę 😀 filcowane na sucho… brakuje im jeszcze oczek, bo nie mogłam sie zdecydować czy dać im oczka filcowane, czy z koralików…Dalej >