Pożegnanie przyjaciela…

Dzisiaj po ponad 11 latach wspólnej zabawy, wychodzenia na spacery, ganiania za kijkiem, pożegnaliśmy naszego ukochanego psa Tobinia.
Będzie Nam ogromnie brakować Twojej uśmiechniętej mordki, Twojego podkradania kamieni, wślizgiwania się do domu nie wiadomo kiedy żeby sprawdzić czy aby na pewno wszystkie miski są puste, Twojego śmiesznego wchodzenia na schody, udawania że jesteś “głuchy” ma komendy i “niewidzialny” dla naszych oczu. Takim chcemy Cię zapamiętać, a żaden inny pies nie będzie w stanie nawet trochę Ci dorównać. Żegnaj nasz przyjacielu.
Nasz dom już nigdy nie będzie taki sam bez Ciebie. Odpoczywaj w spokoju nasz drogi Tobiniu, nigdy Cię nie zapomnimy.

213

Lawendowe wrzeciona (fusetki / szyszki)

Pierwszy raz widziałam takie szyszki lawendowe w Chorwacji w Dubrowniku – zauroczyły mnie i postanowiłam że kiedyś pojawią się takie w moim domu…

15

Pamiętacie zdjęcie mojej pięknie kwitnącej lawendy?

1

Ostatnio nie była już taka piękna – przekwitła niestety…

2

Postanowiłam ją wykorzystać, a tym samym pobudzić krzaczek do ponownego kwitnienia. Wykonałam lawendo-branie i uplotłam szyszki lawendowe, czyli tzw. wrzeciona czy inaczej fusetki. Może moje wrzeciona nie są idealne, ale spełniają swoje zadanie… ćwiczenie czyni mistrzem, więc liczę że kolejne będą zgrabniejsze…
Oto jakie zebrałam plony:

3

Przygotowałam zdjęcia krok po kroku, które opiszę aby było łatwiej, ale wrzeciona plecie się bardzo szybko i sprawnie, więc nie powinno być żadnych problemów z ich wykonaniem.
Wypróbowałam kilka wariantów – szyszki plecione na pojedynczych łodygach i na podwójnych –  zdecydowanie wolę te drugie.
Użyłam świeżych gałązek.

Wybrałam 18 szt długich gałązek lawendy i zrobiłam bukiecik (można użyć 22szt)

4

związałam pod kwiatami wąską satynową wstążeczką – z jednej strony zostawiłam długość wstążki do końca łodyg a z drugiej nie odcinałam z rolki

5

5a

krótszy koniec wstążki wsunęłam między kwiatki

6

następnie rozdzieliłam na boki łodyżki – delikatnie aby się nie połamały… żeby było łatwiej możemy do podpórki użyć szklanki lub pojemnika w tym typie – bukiet wkładamy do kubka kwiatami w dół i w bardzo prosty sposób możemy wplatać wstążeczkę między łodyżki… wstążkę przewlekamy naprzemiennie nad i pod łodygą (po dwie łodygi)

8

ja jednak po kilku razach wolałam pracować bezpośrednio w rękach

7

nadal przewlekamy wstążkę naprzemiennie nad i pod łodygą

9

pamiętajcie żeby nie naciągać na siłę wstążki, bo szyszka straci kształt, który tworzy się dzięki tym pięknie pachnącym kwiatom… trochę to potrwa, aż dotrzemy na dół szyszki, w okolice gdzie kończą się kwiaty

10

– pod koniec zaczynamy bardziej ściskać wstążkę

11

kiedy robi się niewygodnie i trudno przeplata się wstążeczkę można łodyżki obwiązać kilka razy – kształt szyszki już mamy

12

pora na kokardkę i wrzeciono gotowe

13

teraz tylko wyrównać łodyżki i szyszka wędruje do koszyka

13b

z moich zbiorów wykonałam 21 fusetek i został mi jeszcze spory bukiecik krótkich gałązek + obierki… pozostałości te planuję zapakować w bawełniane woreczki, bo przecież nic nie może się zmarnować…

a roznoszący się zapach jest przecudowny i powalający!

14

wykorzystałam:

Świątecznie i choinkowo :)

214

Ten mijający rok przyniósł nam wiele zmian: przeprowadzka na prowincję, dodatkowy zwierzyniec (adoptowaliśmy koty z Fundacji), powiększenie rodziny w formie rodziny zastępczej oraz ponowne powiększenie zwierzyńca o przygarniętą suczkę błąkającą się po polach.

217

Obawialam się choinki w domu przy kotach, ale nie jest tak źle, a dzieciakom należy się atmosfera pachnących i radosnych świąt. Wczoraj ubierały choinkę, ja ją “doprawiłam” i mamy piękne drzewko, które wiosną zagości w naszym ogródku.

187

189

198 201

203

204

208

210

Dodatkowo salon zdobi choinka pod kopułą

226

i mój zeszłoroczny wianek z rodziną świętych
Wracam do kuchni pitrasić, bo w tym roku prawdziwie rodzinne i gwarne święta.

Zdrowych, spokojnych, śnieżnych i obfitujących w prezenty świąt wszystkim życzę!

Mój ogród-ek…

Ogród / ogródek to pewnie zbyt wiele powiedziane… jak na razie rabata i dwie donice ze skalniakami… ale i tak jestem z siebie dunma, bo wiekszość kwiatków posiałam sama z nasionek, a nasza ziemia gliniasta pozostawia wiele do życzenia… tak więc jestem z siebie jako z ogrodniczki bardzo bardzo dumna… ale nie ma popadania w samozachwyt – pokażę kilka fotek dla poparcia moich słów…

moja rabata:

275

272

zasadzone z doniczek:

202

204

213

043

wysiane z nasionek:

223

225

229

230

226

228

159

166

hortensja zakwitła ponownie:

197

no i skalniaczki – rozrosły się bardzo….

016

021

a tu gratis koteczek (Kleks)

247

i dzisiejszy zachód słońca – jest moc!

199

do następnego…

Podsumowanie końcoroczne…

W tym roku wydarzyło się tak wiele… złego jak i dobrego… o złym nie warto pisać, więc nie będę do tego wracała…
Koniec roku to czas, w którym wszyscy podsumowują swoje osiągnięcia oraz snują marzenia i plany na kolejny rok.  Ja marzeń i planów zdradzać nie będę, bo chcę mieć coś dla siebie… Podsumowywać statystykami też raczej nie będę, bo nie lubię statystyk – tak jakoś mam…

fajerwerki

W każdym razie spróbowałam w tym roku kilku nowych technik i zrobiłam kilka – chyba ciekawych – prac.

popróbowałam sutaszu i poczyniłam między innymi moje ulubione kolczyki:

00d7

popróbowałam szycia i powstał między innymi Serce, lale, tygrysek:

145

110

IMAG0019

popróbowałam filcowania i powstał Mózg:

0154

pobawiłam się masą plastyczną i powstał gnom zegarkowy:

001

bawiłam się również mediami – stworzyłam blejt ramik ( nie jeden):

00211

0607

a media wykorzystywałam w swoich pracach scrapbookingowych (taki mały mix moich prac):

Untitled-1

stworzyłam sobie project book, na pomysły urządzenia domu / mieszkania, który powolutku się zapełnia:

04q5

trzymałam w rękach wielkie wapienne serce, które spełnia marzenia:

106

i powiem Wam że marzenia się spełniają.
Spełnienia marzeń dla wszystkich w tym nadchodzącym nowym roku 2012!