Art Journaling – wprowadzenie

Dziś chciałabym przybliżyć wam pojęcie art journalingu – jest to dziedzina istniejąca od bardzo bardzo dawna. Przybiera on formę kreatywnego zapisu naszych emocji, przemyśleń, planów czy wspomnień.  To połączenie obrazów i słów, chociaż nie musisz użyć obu w tym samym wpisie. Tworzymy tak, jak mamy ochotę – nie ogranicza nas ani format, ani materiał, ani żadna technika. Nie obowiązują nas tutaj również żadne zasady.

Czym więc jest art journal (art żurnal)?
Dosłownie tłumacząc to dziennik sztuki, gdzie “art” nie oznacza ściśle tworzenia arcydzieł sztuki. W procesie art żurnaling’u najważniejsza jest sama twórczość. Pozwala on na kreatywny upust, twórcze zapomnienie, oderwanie się od rzeczywistości w trudnych chwilach. Zatem generalnie rzecz biorąc art żurnal jest wszystkim tym czym ma on dla Ciebie być.
1. Może być formą autoterapii, gdzie przelewamy wszelkie emocje, czyli to co nas: trapi, raduje, rozdziera, uszczęśliwia, drażni, rozśmiesza, przytłacza lub uskrzydla itp.

010 (2)
2. Może być pamiętnikiem, gdzie używamy zarówno formy słownej czy fotograficznej i możemy uwiecznić jakieś wspomnienia lub ważne dla nas ulotne chwile.

070
3. Może być formą zeszytu zabaw, gdzie ćwiczymy nowe dla nas techniki, bawimy się połączeniami kolorów, czy mediów.

014 (2)
4. Może być formą próbnika / testera, gdzie testujemy nowe produkty, uczymy się kaligrafii lub tworzymy wzorniki danych produktów.
5. Może być wszystkim tym czego od niego potrzebujesz w danej chwili – wszystko zależy od Ciebie.

Kto może prowadzić art żurnal?
Każdy! Bez względu na wiek, umiejętności, zainteresowania, płeć, charakter, usposobienie, zawód czy status społeczny. “Czasami człowiek musi,  inaczej się udusi.”
Najważniejsze jest to, żeby nie porównywać siebie i swojej twórczości z twórczością innych. Wewnętrznego krytyka wyrzucamy do piwnicy.  Zapamiętaj: art żurnal jest wyrażeniem siebie – jest on częścią Ciebie i na pewno jest tak samo wartościowy jak te wykonane przez uznanych artystów.

Kiedy i gdzie pracować z art żurnalem?
Kiedykolwiek, gdy zechcesz – kiedy tylko masz na to czas i ochotę.
Wszyscy wiemy jak ciężko znaleźć wolną chwilę na hobby prowadząc życie rodzinne i zawodowe, dlatego też nie musisz kończyć wpisu “za jednym posiedzeniem”. Art żurnaling dawał mi poczucie bezpieczeństwa i chwile oderwania się od rzeczywistości. Ostatnio jednak nie miałam potrzeby żurnalowania, ale wcześniej wolałam to od wszelakich innych technik twórczych i nie zawsze kończyłam od razu.

063

076
Gdziekolwiek tylko zechcesz – w parku, w kawiarni, w pracowni, w kuchni, w samochodzie (oczywiście pod warunkiem że nie prowadzisz), w pociągu, oglądając serial itd. Ja osobiście lubię tworzyć w pracowni, jest to moje miejsce, moja oaza spokoju. Zaręczam, że możesz tworzyć wszędzie tam gdzie jest Ci wygodnie i gdzie dopadnie Cię potrzeba.

Jakie techniki możesz wykorzystać?
Wszystkie jakie przyjdą Ci na myśl, miedzy innymi:
Tworzenie kolaży ze zdjęć z czasopism z dodatkiem stempli lub też nie.
Zentangle lub doodling – bardzo relaksacyjna forma.

024 (2)
Mandale – podobnie jak doodling czy zentangle, bardzo odprężają.
Tworzenie list – list życzeń, strategii radzenia sobie, cytatów motywacyjnych itp.
Cytaty – tworzenie wpisu z użyciem ulubionego cytatu.

021
Malowanie wszelkiego rodzaju farbami.

012 (2)
Szkicowanie tego, co widzisz codziennie – drzew, ludzi, jedzenia itp.
Szycie i wyszywanie na kartach lub z dodatkiem zdjęć, obrazów, koralików, guzików itp.
Stemplowanie – czy to na użytek twórczości, czy też do przetestowania wyciętych własnoręcznie stempli.
Oprawianie i ręczne tworzenie własnych żurnali – np. junk journal (jak z tego wpisu – KLIK)
Spisywanie swoich uczuć (potem możesz zamalować, jeśli chcesz – zrzucenie przytłaczających uczuć działa jak terapia).
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie aby te techniki ze sobą łączyć w różnych wariantach!

011

Jakie formy przybiera art żurnal?
Tworzyć możemy w zeszytach, notatnikach, szkicownikach, starych książkach lub na osobnych kartach, które następnie zepniemy w jeden album. Istnieje tu pełna dowolność. Smash book czy Wreck this journal to również rodzaje art żurnali.
Ja na przykład tworzyłam w zeszycie, ale nie bardzo mi szło, wybrałam więc starą książkę  – podręcznik męża ze studiów.

C.D.N.

Gesso – co to? po co? i dlaczego?

Co to jest GESSO?
Gesso (grunt malarski) to nic innego jak farba podkładowa – jest to biała farba składająca się z mieszaniny gipsu, kredy, pigmentu i spoiwa. Dzięki zawartości gipsu powierzchnia pomalowana gesso jest bardziej “przyczepna” / porowata i można pracować na niej z różnymi mediami w różnych technikach. Można zagruntować nim większość powierzchni, np.: tynk, drewno, płótno, gips, kamień, plastik, szkło czy metal (tu jednak polecam gesso w sprayu), szybko schnie i wyrównuje nierówne powierzchnie takie jak drewno czy styropian.

Możesz powiedzieć: Mogę użyć białej farby akrylowej. Oczywiście, ale… gesso jest gęste jest bardziej wydajne niż farba akrylowa. Najczęściej wystarczy jedna warstwa do pełnego pokrycia zdobionego przedmiotu.
Gesso spełnia rolę warstwy uszczelniającej, chroni podłoże przed wchłanianiem farby, np. bez gesso farba wsiąkłaby w splot płótna.

Jakie są rodzaje GESSO?
Gesso tradycyjnie jest białe, ale obecnie można również kupić czarne, przezroczyste gesso lub nawet kolorowe. Czarne gesso sprawia iż powierzchnia przybiera formę tablicy do malowania kredą, natomiast przezroczyste idealnie współpracuje z wzorzystymi papierami, zdjęciami czy grafikami do których chcemy użyć dodatkowo mediów.

P1011099
Grunt można mieszać z farbami akrylowymi, dzięki czemu możemy nadać podkładowi konkretny kolor. Pamiętaj jednak, że gesso rozjaśni nieco kolor. Aby uzyskać bardziej wyrazisty kolor można dodać tusze, biorąc jednak pod uwagę, że płynny atrament zmieni konsystencję gesso.

Pomysł: W celu uzyskania tekstury na zdobionej powierzchni można zmieszać gesso z gel paste.

Gesso występuje zarówno w butelkach, słoikach i wiaderkach. Z butelek można wycisnąć gesso bezpośrednio na płótno, a następnie rozprowadzić je za pomocą pędzla. Jeżeli gesso jest w słoiku, to można korzystać z pędzla lub szpachelek aby je nakładać.
Gesso jest również dostępny w postaci sprayu – idealny do szybkiego użycia, schnie niemal natychmiast, dlatego osobiście polecam je do metalu (nie będzie rdzewieć podczas dalszej pracy z mediami).

W zależności od producenta podkłady mogą się różnić kombinacją składników, a co za tym idzie konsystencja i faktura gesso będą się różnić. Niektóre są bardziej płynne, a inne grubsze. Niektóre z nich działają bardziej płynnie, a inne pozostawiają bardziej teksturowaną, gładką powierzchnię. Gesso spotykane w sklepach jest najczęściej na bazie żywicy akrylowej (spoiwo), dzięki temu farba szybko schnie i jest w miarę elastyczna.

Czym nakładać GESSO i jak z nim pracować?
Nie ma dobrego ani złego sposobu na nakładanie gesso. Wszystko zależy od tego jaką chcesz uzyskać powierzchnię, czyli czego potrzebujesz do danego projektu.
Przede wszystkim zanim zaczniesz potrząśnij pojemnikiem z gesso, aby był dobrze wymieszany. Niezależnie od rodzaju gesso istnieje prawdopodobieństwo, że się rozwarstwiło.
Do nakładania możesz użyć: pędzla z włosiem, pędzla silikonowego, pędzla gąbkowego, szpachelki, szpatułki,

P1011092

wałka,

P1011093

kart plastikowych (np. starej karty do bankomatu),

P1011096

a nawet własnego palca.

Aby uzyskać naprawdę gładką powłokę, należy użyć papieru ściernego, aby delikatnie przetrzeć między każdą warstwą.

Ważne:
Przed przystąpieniem do próby upewnij się, że powierzchnia jest całkowicie sucha!

Reasumując: Gesso jako podkład jest bardzo przydatne dla artystów, jak i hobbystów – np. scraperek czy osób prowadzących art żurnale. Gesso sprawia, że łatwiej osiągnąć zaplanowany efekt. Zapobiega wchłanianiu się farby w zdobioną powierzchnię. Wzmacnia i usztywnia papier, więc bez problemu możemy pracować z różnego typu mediami i rożnymi technikami w naszych art żurnalach. Oczywiście jak wiadomo scraperki są bardzo kreatywne, więc używają go do tworzenia białego tła na bazie, wygłuszania krzykliwego wzoru, do odbijania stempli, maskowania warstw pracy i wielu, wielu innych. A co najważniejsze i najlepsze jest w gesso? To że zawsze możesz nim zamalować swój błąd i zacząć od nowa!

Podstawy scrapbookingu – Przysłowiowa kropka nad I

Czasem tworzymy jakąś stronę i na pierwszy rzut oka wszystko gra, jednak patrząc na LO wydaje się wam że czegoś brak. Często jest tak że brak jakiegoś akcentu – takiej przysłowiowej kropki nad I.
Takim akcentem może być dodatkowy (kontrastujący) kolor – w przypadku zbyt jednolitej pracy – czy to pod postacią wstążeczki, guzika, naklejki, ścinka, kwiatka, sznureczka, itp.
W dekorowaniu wnętrz zaleca się stosowanie zasady 60-30-10
60% koloru podstawowego
30% koloru dodatkowego
10% koloru akcentującego
Takim przykładem jest poniższe LO – według zasad kompozycji jest OK, ale czegoś mi w nim brakowało.

005a
Mianowicie brakowało nieco więcej koloru dodatkowego – po uzupełnieniu moim zdaniem jest o wiele lepiej.

005 (10)

Czasem nie chodzi stricte o kolory lecz raczej o akcent nadający pracy dodatkowego, przestrzennego wymiaru.
Poniższa praca kolorystycznie i kompozycyjnie OK, ale w moich oczach jakaś taka płaska i bez wymiaru.

00w1
Dodałam kilka kolorowych guzików i praca od razu wydała mi się bardziej wypełniona.

00r1

Zasada “mniej znaczy więcej” jest bardzo dobrą zasadą, ale czasem mniej wydaje nam się za mało i zastanawiamy się co zmienić żeby było w sam raz – tak jak w przypadku poniższej pracy.

P1010956
Przearanżowałam nieco układ dodając kwiaty i przemieszczając nieco kilka elementów – teraz praca wydaje mi się ciekawsza.

P1011010

Od czasu do czasu jest tak że stworzymy dane LO i wydaje się nam ono kompletne, jednak po przespaniu nocy i ponownym oglądaniu wpadamy na pomysł jak uzupełnić daną pracę – ja mam takie sytuacje bardzo często, poprawiam swoje prace aby je udoskonalać.

Trochę o pomyłkach i chochlikach w scrapbookingu…

Podczas tworzenia czasem zdarzy się nam popełnić jakiś błąd, a to coś przykleimy nie w tym miejscu, a to chlapnie nam farba nie tam gdzie trzeb – to normalne. Nie oznacza to od razu końca świata oraz tego iż pracę LO trzeba wyrzucić, od czego mamy kreatywność?
Skraperki mawiają:
“Kiedy popełniłeś błąd, pomyśl o tym, jak o możliwości aby zrobić coś pięknego.”
” Błędy tak naprawdę nie są błędami – są sposobnością do ozdabiania.”
“To nie błąd, to tak miało być!”

Przyznaję się bez bicia mi to zdarzyło się wiele razy:
1. zachlapałam mgiełką przyklejone już zdjęcie – wymieniłam na nowe i teraz nic nie widać;

006a
2. napisałam kamuflaż przez rz (wstyd) – dodałam baner i poprawiłam;

0905
3. zapaćkałam zdjęcie klejem – dodałam listki, które stworzyły dodatkowy wymiar;

P1010827 P1010833
Najłatwiej zatuszować pomyłki w pracach mediowych, choć też nie zawsze w 100 %.
4. narysowałam koło kredką, ale zbyt wiele razy i nie podobało mi się to – pokryłam to delikatnie białym gesso i LO wygląda dla mnie o wiele lepiej;

002
5. podczas paćkania akwarelami przydarzył mi się wypadek i rozmazałam farbę – zamalowałam to miejsce białym gesso, owszem widać (różowe farby ciężko zamalować gesso – zawsze wyjdą na wierzch), ale nie jest to uciążliwe;

006
6. po wykończeniu LO nie pasowały mi wszystkie chlapania – dodałam więc cekiny co uporządkowało chaos;

P1011007
7. w ferworze tworzenia i barwienia bazy pomazałam dodatkowo jej lewą część, nie było to moim zamiarem, ale od czego mamy kreatywność – dodałam tam serduszka, aby wyglądało na kontynuację wzoru, a nieestetyczne maziaje ukryłam pod taśmą ozdobną.

P1011039

Moje rady jak sobie radzić z tego typu pomyłkami / błędami?
1. Nie denerwuj się, weź głęboki oddech i przemyśl co się stało oraz jak to wpływa na projekt.
2. Zadaj sobie pytanie czy dany błąd da się jakoś wykorzystać lub kreatywnie zamaskować – w ten sposób nie stracisz swojej pracy i użytych materiałów
3. Pamiętaj o tym, że osoby oglądające Twoje prace nie mają pojęcia o tym jaki miałaś/łeś zamysł tworząc dane LO – tylko Ty wiesz co poszło nie tak.

Artykuł ten nie został napisany po to aby popełniać błędy, jedynie po to żeby znaleźć w sobie siłę, kreatywność i sposoby jak sobie z nimi radzić.

Jeszcze kilka cytatów:

“Największy błąd, jaki możemy popełnić w życiu, to poddanie się lękowi przed popełnieniem błędu.” – Elbert Hubbard
“Jeśli nie jesteś gotowy, żeby popełnić błąd, nigdy nie zrobisz nic oryginalnego.” – Ken Robinson
“A person who never made a mistake never tried anything new.” – Albert Einstein
„Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi” – Napoleon Bonaparte

Scrapbooking – przełam się!

Ostatnio dość często rzucały mi się w oczy stwierdzenia, a w zasadzie zniekształcenia poznawcze: nie umiem robić ładnych LO, albo LO to nie moja bajka, albo wielkość 30×30 cm to za dużo, albo w godzinę nie stworzę czegoś ładnego itd, itp.
Pragnę przypomnieć moje słowa z jednego z pierwszych artykułów – nie każdy LO musi być dziełem sztuki.

W dzisiejszym artykule postaram się te mity przełamać.

Wielkość LO 30 x 30 cm to za dużo przestrzeni
Sama kiedyś tak uważałam, wciąż powtarzałam sobie, że jedno zdjęcie na takiej przestrzeni to za mało i nawet jak dojdą dodatki to będzie pusto jakoś. Jednak aby takie myśli odgonić, albo przełamać taki mit należy stawiać sobie wyzwania:
– wykonaj LO na innym formacie – A4; 20×20 cm;
– użyj większej ilości zdjęć;
– wykonaj scrap minimalistyczny w stylu clean&simple;

LO to nie moja bajka
Jeśli potrafisz rozplanować elementy tworząc kartkę czy kartę w albumie, to będziesz potrafiła wykonać LO. Oczywiście jeśli nie zamierzasz dokumentować historii swojej rodziny, tylko tworzysz kartki, to do niczego nie zmuszam.

Na LO używamy tylko zdjęć dotyczących danego wydarzenia
Niekoniecznie, jeśli masz zdjęcia bliskie temu co zamierzasz opowiedzieć użyj ich – czasu nie można cofnąć i dostosować zdjęć do opowiadanej historii (na zdjęciu pusty kubek).

004

Jeśli dane wydarzenie rozciąga się w czasie, to możemy na takim LO zamieścić zdjęcia jak w Project Life.

LO musi zawierać wszystkie elementy składowe
Nie musi, na swoich LO wcale nie umieszczam żurnalingu (może za wyjątkiem kilku na wyzwanie z tym wymogiem), tytuły też nie zawsze znajdują miejsce w moich LO – wcale nie uważam aby moje prace były mniej wartościowe bo brak im wszystkich punktów z wytycznych

0054

Teraz wkroczymy na teren perfekcjonizmu… Perfekcjonizm to: poczucie że jeśli coś nie jest doskonałe w naszych oczach to ma mniejszą wartość; dążenie do doskonałości pod każdym względem.

W godzinę nie stworzę czegoś ładnego
Niekoniecznie, są sposoby na przyspieszenie pracy (pamiętaj trening czyni mistrza) – próbuj:
– korzystaj z kitów lub zestawów;
– korzystaj z mapek lub liftuj (za zgodą lub oznaczeniem) prace innych;

012

Nie umiem robić ładnych LO
Ładne jest pojęciem względnym – to co dla jednych jest ładne dla innych może być brzydkie i odwrotnie. Pamiętaj że każdy artysta był kiedyś nowicjuszem i zaczynał od tego samego punktu co Ty. Twórz, znajdź swój styl i inspiruj innych.

005

Moje LO nie są trendy
I nie muszą być! Tak jak w modzie tak i w tworzeniu możesz a nawet powinnaś mieć swój styl – próbuj wszystkiego, a gdy już odnajdziesz siebie twórz bez ograniczeń. Najważniejsze to nie porównywać się z innymi bo jak już wspomniałam wcześniej – to co podoba się jednym innym może się nie podobać i odwrotnie. Najważniejsze to tworzyć dla siebie i w zgodzie z własnymi zasadami i upodobaniami.

007 (2)

Do LO i do albumów korzystamy tylko z idealnych zdjęć
Zdecydowanie się nie zgadzam! Każde zdjęcia opowiadają jakąś historię i to Ty decydujesz jak ją przedstawisz. Pamiętaj: niedoskonałe zdjęcie + historia jest o wiele lepsza niż nic! uwielbiam to zdjęcie, choć jest nieostre

Podsumowując chciałabym podać kilka rad jak można walczyć z perfekcjonizmem, aby nie odrzucać tworzenia LO? Czasem to perfekcjonizm jest winowajcą prokastynacji. Sama mam tę przypadłość i wiem że czasem ciężko jest się przełamać.

1. Skup się na celu – chcesz opisać jakąś historię? upamiętnić kogoś? upamiętnić jakieś zdarzenie? oprawić fotki do których masz sentyment?
Zrób to! nie zastanawiaj się jak będzie idealnie – za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt lat style będą zupełnie inne. Pamiętaj celem jest wykonanie LO dla uwiecznienia wspomnień.

007 (5)

2. Ciesz się procesem tworzenia – masz ochotę wycinać różne kształty z papieru, to wycinaj; masz ochotę pobawić się mediami, to baw się; masz ochotę na minimalistyczny LO, to taki stwórz. Uwiecznianie wspomnień nie ma być obowiązkiem.

P1010961

3. Daj sobie pozwolenie na pomyłki, błędy i niepowodzenie. Tak samo jak z nauką chodzenia czy pisania – pamiętajcie – uczymy się na błędach! Ćwicząc, testując i robiąc błędy uczymy się i rozwijamy.

008a

4. Doskonałość jest subiektywna. Kto decyduje o tym co jest idealne / doskonałe? Stwórz własną definicję doskonałości – u mnie wygląda to tak, że układam i przekładam dane elementy i dopiero jak czuję się usatysfakcjonowana to przyklejam.

004

5. Polub swoje prace i pokaż je innym (niekoniecznie na blogu czy fanpage’u), a myślę że zostaną one docenione.

Co to jest embossing?

Co to jest embossing?
Dwoma słowami – techniką zdobienia.
Embossing > to emboss = wytłaczać, uwypuklać, zdobić płaskorzeźbą.
Technika ta polega na uwypukleniu jakiegoś wzoru na danej powierzchni, jest wiele sposobów aby taki efekt uzyskać.
Ogólnie przyjęty podział embossingu wygląda następująco:
a. embossing na zimno;
b. embossing na gorąco;

Ja osobiście podzieliłabym to następująco:
1. embossing na zimno;
a. na sucho – tłoczymy: papier, kalkę, folię metalową itp.
– wersja z pulpitem podświetlanym – z użyciem: szablonów (metalowych lub plastikowych), dłutek bądź narzędzi kulkowych;
– wersja z maszynką – z użyciem: szablonów, wykrojników, mat gumowych, folderów itp.;
– wersja bez maszynki i pulpitu – z użyciem: płytek teksturowych i dłutek bądź narzędzi kulkowych, falownic, karbownic, wytłaczarek i stempli wytłaczających;
b. na mokro – za bazę może służyć nam praktycznie każda powierzchnia np.: papier, blejtram, drewno, szkło, metal itp.
– wersja z pastami embossującymi;
– wersja z pastami strukturalnymi;
do obu wersji używamy tych samych akcesoriów: szablonów i masek, szpachelek / szpatułek
2. embossing na gorąco – bazą może być praktycznie każda powierzchnia np.: papier, blejtram, drewno, szkło itp
a. embossing wypukły – z użyciem tuszy, pudrów i nagrzewnicy;
b. embossing głęboki;
* utee rozpuszczone w tygielku
* pieczęcie woskowe

Jest jeszcze debossing – to swego rodzaju negatyw embossingu.
Zatem jeśli embossing jest wypukły to debossing jest wklęsły.

W osobnych artykułach postaram się bardziej przybliżyć dane rodzaje embossingu.