Ci co podczytują mojego bloga widzieli już inne moje futerały na tablety czy czytniki itp. W sumie nic nowego, ale mi się cholernie podoba ten futerał i ciężko było się z nim rozstać… Futerał uszyłam dla brata na tablet.   Po cichu szepnę że na tapecie jest futerał z minionkiem…Dalej >

Limonkowa bransoletka była moją pierwszą i w sumie tak mi się spodobało, że stworzyłam kolejną według tego samego projektu Eweliny Rząd dla wyzwania na blogu Lift Summer Craft… tym razem w kolorzach jeżyn i nieba… osobiście jestem z niej bardzo zadowolona, choć nadal jest trochę niedoróbek… jak to mówią praktykaDalej >

Od jakiegoś czasu myślałam nad odskocznią od LO i scrapbookingu, czyli o szyciu… generalnie myślałam raczej o uszyciu jakiejś lalki, jednak w ten upał nie chce mi się wyciągać maszyny do szycia i rozkładać swojego majdanu… przy okazji trafiłam na wyzwanie Lift Summmer Crafts – sutasz… Wyzwanie polegało na uszyciuDalej >

Ponownie szyłam futerał, tym razem na PSP, miał być z wizerunkiem PetShop’a (czemu mnie to nie dziwi)… w sumie lepsze (czytaj łatwiejsze) to niż MonsterHigh, hehehe… tym razem Wiktoria wybrała motyla… pomyślałam, pociachałam i szyłam – poszło szybciej niż myślałam… efekt bardzo mnie zadowolił (bardziej niż łabądek), zobaczcie sami –Dalej >

Trochę odskoczni od layoutów, którymi pewnie nieco już przynudzałam… Wiktoria nie ma ochronnego futerału na aparat, więc poprosiła o uszycie takowego… miał być z wizerunkiem petshopa – to mi się chyba mało udało (hihihihi)… łabądek, czyli wzór petshopa leży obok na zdjęciu… uważam, że dziób jest najbardziej nieudany – przezDalej >

Pamiętacie uszyte przeze mnie ubranka na PSP i Klindle’a? w zeszłym tygodniu poczyniłam podobne na tablet Adriana – miał być z Fineaszem i Ferbem… wydaje mi się że podołałam zadaniu (jak szykowałam zdjęcia do bloga, to zauważyłam iż Fineaszowi “czegoś” brakuje)… ogólnie z efektu jestem zadowolona, właściciel futerału również… Aaaa…Dalej >

Kilka dni temu skończyłam szyć kolejną lalkę, ale czegoś mi z niej brakowało… okazało się że brakowało w niej pięknego uśmiechu i rumieńców… do wykonania użyłam między innymi:        Dalej >

Święta zbliżają się wielkimi krokami, przydałoby się więc wykonać jakieś ozdoby świąteczne – wybór padł na wianek bożonarodzeniowy… Najpierw uszyłam figurki w zarysie, a następnie odziałam je w ubranka… zamocowałam na wieńcu i voila! gotowe… do wykonania użyłam:       Dalej >

Planuję pożurnalować – przygotowuję sobie zaplecze – nabyłam zeszyt i uszyłam zakładki… ale można je również używać jako zapięcia zakładając na cały zeszyt / notes… Aby wykonać takie należy poskładać wstążkę w falbankę (spiąć szpilkami), przeszyć przez środek wszywając gumkę – oczywiście należy wziąć pod uwagę długość zeszytu czy notesu…Dalej >

W poprzednim wpisie wspominałam o dwóch kotach naklamkowych… ten którego dziś przedstawię powstał w zasadzie jako pierwszy, ale pozszywany został jako drugi… kończyłam go w podróży do Czech… był wypchany i uszyty, ale trzeba było doszyć guziczki (oczka i nosek) oraz pozaszywać i przyszyć głowę. Kotek tak się spodobał nowejDalej >

Znów kotkowo, tym razem nie dla mnie… Odwiedzamy znajomych z wakacji i stwierdziłam że miło by było podarować dziewczynkom coś, no ale  nie mam pomysłów do kupowania…. wymyśliłam szyte lalki, ale niestety czas mi się skurczył bardzo szybko i nie zdążyłabym uszyć lalek… na ostatnią chwilę wymyśliłam koty klamkowe –Dalej >

Jakoś tak mam że bardziej przemawiają do mnie maskotki z ruchomymi stawami – nie są z góry skazane na statyczność… Aby stawy były ruchome używam guzików – dobieram je pod kolor rąk czy nóg szytych przeze mnie maskotek… Ostatnio miałam problem z zamocowaniem nóg lalki – okazało się że krzywoDalej >